Lubię to, Kupię to!

Już dawno temu dostrzeżono w social mediach ogromny potencjał do rozwoju biznesu. Najczęściej wykorzystywane są do działań reklamowych oraz PRowych, a od jakiegoś czasu również do konkretnych działań sprzedażowych. Wspomagające ten proces narzędzia i aplikacje są bardzo dynamicznie rozwijane i zyskują coraz większą rzeszę użytkowników. Ten obszar sprzedaży online wydaje się być wyjątkowo przyszłościowy, biorąc pod uwagę ogólne trendy, zmierzające w kierunku mobile commerce.

 

Aplikacje takie jak Instagram Shopping przenoszą ladę sklepową do mediów społecznościowych, gdzie jest tłoczno i gwarno. To naturalna przestrzeń do wymiany opinii, poszukiwania inspiracji, a także najzwyczajniejszego podglądania innych ludzi. Czy można sobie wymarzyć lepsze miejsce do handlu? Klientów nie trzeba szukać, oni tam po prostu są. Pytanie jak ich wprowadzić na ścieżkę zakupową naszego produktu oraz jak ich na tej drodze utrzymać. Odpowiedź jest prosta: skrócić proces zakupowy do niezbędnego minimum.

Trendy w social mediach są takie, aby jak najwięcej czynności sprowadzić do jednego kliknięcia. Kiedyś klikając raz myszką mówiliśmy Lubię to! Potem Facebook rozszerzył spectrum komunikatów do: Lubię to!, Super, Ha Ha, Wow, Przykro mi, Wrr. Teraz do zestawu tych ekspresowych czynności na jeden klik dołączają jeszcze zakupy. Twórcy Instagram Shopping zamykają swoją ideę w haśle: See, tap, shop. Tak łączą poszukiwanie inspiracji z bezpośrednią sprzedażą. Zauważają, że ten serwis umożliwia równoczesny kontakt z przyjaciółmi oraz swoimi zainteresowaniami, a zakupy stają się istotną i wciąż wzrastającą częścią tej społeczności.

Na ten moment na Instagramie jest obecnych ponad 25 milionów biznesów, a ich liczba ciągle wzrasta. Rozwijają się też możliwości, z których mogą korzystać sprzedawcy. Instagram konsekwentnie pracuje nad rozwojem aplikacji zakupowej, umożliwiając coraz większą personalizację oferty. Od niedawna można poszukiwać nowych produktów, odpowiadających naszym zainteresowaniom poprzez zakładkę Explore. Sprzedawcy mają również szansę wykorzystać wysokie zaangażowanie w Insta Stories – to ok. 400 milionów aktywnych odbiorców każdego dnia, a jedną trzecią relacji stanowią przekazy kreowane przez konta biznesowe. Intencją twórców aplikacji było uczynić zakupy przez ten kanał jak najbardziej naturalne i gładko wkomponowane w codzienne czynności użytkowników. Jasne jest więc, że bezwzględną podstawą udanych transakcji jest jak najkrótszy i najprostszy w obsłudze przez urządzenia mobilne proces zakupowy. To, co udało się wypracować platformie 1koszyk.pl, to mniejsza liczba kroków – po kliknięciu na produkt użytkownik przenosi się automatycznie do swojego koszyka, a nie na pośrednią stronę sklepu internetowego. Kolejna uciążliwość dotykająca m-konsumentów (w większym stopniu niż e-konsumentów), to niewygodne wypełnianie formularzy z danymi. I w tym przypadku 1koszyk.pl zadbał uproszczenia. Raz wprowadzone informacje wczytywane są automatycznie przy każdym zakupie we wszystkich sklepach obsługiwanych przez platformę.

Jak widać wszyscy przedsiębiorcy stawiający na sprzedaż wielokanałową muszą sporo uwagi poświęcić obszarowi mobile commerce, ze szczególnym uwzględnieniem social media commerce. Chcą, czy nie, muszą się dostosować do panujących w mediach społecznościowych standardów:1 klik i mam to, czego chciałem.